Showing posts with label szyk zdania. Show all posts
Showing posts with label szyk zdania. Show all posts

Saturday, 28 January 2012

Przymiotniki - druga grupa - czyli, stopy Anglików są sześcianami

W poprzednim odcinku mieliśmy okazję poznać solistów, czyli takie przymiotniki, których nigdy nie można postawić w duecie z rzeczownikiem, a jeśli już bardzo musimy, to należy znaleźć dla nich elastyczny zamiennik. W tym poście zajmiemy się przymiotnikami, które w przeciwieństwie do pierwszej grupy muszą mieć towarzystwo rzeczownika (nazwiemy je mamisynkami). Tak, jak w poprzedniej grupie, ta nie ma ich zbyt wiele. Inną cechą, która odróżnia te dwie grupy od siebie, to ich pochodzenie (choć nie zawsze). Przeważnie są to słowa pochodzące z języka francuskiego albo łaciny; a więc wielosylabowe (pamiętamy, że wielosylabowce są bardziej formalne w stylu; jedno-sylabowce, to przeważnie słowa pochodzące z pragermańskiego, są nieformalne; w języku mówionym Anglicy od dawien dawna woleli słowa krótkie, to pozwalało na szybkie wypowiedzenie swojej kwestii i łatwiejsze nadanie swojej wypowiedzi odpowiedniego rytmu; dlatego też rap jest wynalazkiem angielskim a nie francuskim, bo lepiej się do tego nadaje). Część z podanych przymiotników poniżej może również pełnić funkcję rzeczowników (podałem przy nich literkę n - noun - rzeczownik). 

atomic, cubic, digital, medical (n), phonetic, chief (n), elder (n), the eldest, entire, initial (n), little, live, main (n), only (n), whole (n), eventual, occasional, northern, maximum (n), minimum (n), underlying 

absolute, complete, mere (n), sheer, utter 

I byłoby super; słowa podane i koniec posta. Git! Jak wskazywałem wcześniej nauka pojedynczych słów jest stratą czasu. Przy kazdym nowym slowie, które pojawia się w naszej rzeczywistości nalezy sobie zadać pytanie: a co po tym slowie następuje? Z jakimi innymi słowami nasz bohater się umawia/ spotyka najczęściej? 

Tuesday, 24 January 2012

Przymiotniki angielskie - część I

Zaczniemy od najprostszych klocków, by móc coś potem zbudować z sensem (albo lepiej zrozumieć sens). 
Jak w każdym zestawie Młodego Budowniczego klocki bywają różnego typu i zastosowania (my będziemy potrzebowali nie więcej typków niż kilku do zbudowania naszej wieży Wawel).  Dziś napiszę coś o przymiotniku, niby prosta sprawa, a jednak wielu się wykłada na nim (albo wyłoży za trzy lata, ale o tym na końcu wpisu). Po co nam jest przymiotnik potrzebny? Zasadniczym zadaniem naszego bohatera jest określanie i modyfikowanie znaczenia rzeczowników; przymiotniki i rzeczowniki są parą, (przymiotnik to kwiatek, a rzeczownik to kożuch). To, co nas będzie interesowało, to miejsce, gdzie taki przymiotnik będzie stał (w oczekiwaniu na swojego towarzysza). Posłużymy się tutaj głupawym pytaniem-żartem 'gdzie może teraz być nasz Superman?'. 

Wariant 1: jeśli jest w A (w pracy w Warszawie), to nie może być w B (z rodziną w Sopocie! dopiero czwartek!). 

Wariant 2: nasz Superchłopak jest w B (na molo), więc nie może być w A (Wa-wie). 

Wariant 3: nasz Supercio jest w B (na Monciaku), ale jest też w A (robi zakupy w Biedronce na Ursynowie, w końcu to sam S-man). 

Wariant 4: Superman jest w C (Bruksela), ale może zaraz być w A, B i C

Uff! To jeszcze nie koniec przygód naszego wywijkija. Jest jeszcze Wariant 5. Rzadki, ale możliwy. Nasz S-Sam jest w D (bez trójki), i nie ma go dla nikogo w A, B, C, bo jest na ostatnim piętrze hotelu Mariott 
(pani Kasiu, proszę teraz nie łączyć żadnych rozmów anonimowych, bo prowadzę super tajner negocjacje na najwyższym szczeblu, dotyczące niskich lotów dalekiego zasięgu). 

O konsekwencjach takiego rozdziału osobowości już niedługo...